"Ugilane słowa" mnie dogłebnie poruszyły
(nie mylić z głęboką penetracją)
Matko moja! Matko (niejednokrotnie) przełożona! (dla niewtajemniczonych, my z mariąewą w mailach wyznałyśmy sobie (mniej więcej) wzajemną lubość do wzajemnego "dowalania" sobie
bez ograniczeń, a dla zdrowia
)
Matko po mieczu!
Udziel mi jakiejś porady psychicznej, bo szlag najjaśniejszy mnie trafi, a tych kabelków nie powkładam w dziurki...
Iwonko, cóż mówić, jaka pańcia taki piesek
Matko moja! Matko (niejednokrotnie) przełożona! (dla niewtajemniczonych, my z mariąewą w mailach wyznałyśmy sobie (mniej więcej) wzajemną lubość do wzajemnego "dowalania" sobie
Matko po mieczu!
Iwonko, cóż mówić, jaka pańcia taki piesek