Upieklam sernik dla Mamy, wczesniej przygotowałam parę obiadów , prawie się spakowalam
a deszcz ciągle pada i nie wiem , jechać dzisiaj , czy poczekać do jutra
Może do wieczora pogoda się wyklaruje.
Małgosiu , faktycznie zle nazwalam wnetrze samochodu , ale resztę chyba dobrze zrozumialam
Przestało padać, przynajmniej u mnie , zaraz dzwonię do Mamy , może i tam poprawa już jest
a deszcz ciągle pada i nie wiem , jechać dzisiaj , czy poczekać do jutra
Może do wieczora pogoda się wyklaruje.
MaGorzatka pisze:
Ale jak ten samochód wygląda! R. nawet tylne siedzenia wyjął i wyniósł na strych, więc wczoraj na niedzielny obiad do Ustki jechałam w malowniczej pozycji, leżąc sobie na dykcie razem z synkiem.
Siedzące miejsca bowiem są 2, z przodu.
Ale jak ten samochód wygląda! R. nawet tylne siedzenia wyjął i wyniósł na strych, więc wczoraj na niedzielny obiad do Ustki jechałam w malowniczej pozycji, leżąc sobie na dykcie razem z synkiem.
Siedzące miejsca bowiem są 2, z przodu.
Małgosiu , faktycznie zle nazwalam wnetrze samochodu , ale resztę chyba dobrze zrozumialam
Przestało padać, przynajmniej u mnie , zaraz dzwonię do Mamy , może i tam poprawa już jest