Witam! dziękuje za kawę... mniam . Dzisiaj w nocy miałam takie zdarzenie muszę napisać.
Mam piesia mądrego otóż w około 4tej nad ranem przyszedł do mnie trącając mnie łapką że niby chce wyjść ja fuknęłam że śpię , za chwilkę znowu trąca mnie delikatnie łapką i liże i przytula się, to go pomiziałam a tu jak nie huknie za oknem aż się skuliłam,
zerwałam się i szybko wyłączyłam z sieci kompa.
Prawda że mam mądrą psinkę , budziła mnie bo burza była . Jak już wstałam to położyła się koło wersalki.
To było niesamowite i to jest kundlowaty piesio.
A teraz też pada i z moich planów targowych nieci. A najgorzej że miałam umówionych pomocników do sortowania papy i reszty odpadów z dachu.
O ludzie jak nie urok to sraczka.
Nic trza się w kupę brać i w czeluś domową iść.
Do potem!
Mam piesia mądrego otóż w około 4tej nad ranem przyszedł do mnie trącając mnie łapką że niby chce wyjść ja fuknęłam że śpię , za chwilkę znowu trąca mnie delikatnie łapką i liże i przytula się, to go pomiziałam a tu jak nie huknie za oknem aż się skuliłam,
zerwałam się i szybko wyłączyłam z sieci kompa.
Prawda że mam mądrą psinkę , budziła mnie bo burza była . Jak już wstałam to położyła się koło wersalki.
To było niesamowite i to jest kundlowaty piesio.
A teraz też pada i z moich planów targowych nieci. A najgorzej że miałam umówionych pomocników do sortowania papy i reszty odpadów z dachu.
O ludzie jak nie urok to sraczka.
Nic trza się w kupę brać i w czeluś domową iść.
Do potem!