Witam.
Czytam o pazurkach doszorowanych, ale ja latem wcale się nawet nie silę na żadne super szorowania, pomimo tego, że wszystko robię w rękawiczkach to i tak kciuk i palec wskazujący prawej szczególnie ręki mam szorstki jak u słonia. Nawet jak to to wyszoruję do koloru skóry to i tak jest chropowate i zadziorne. No jak muszę wyjść ze wsi to wtedy trochę to ogarniam, ale lato to lato
. Jakoś nie umiem być taką pańcią idealną wtedy.
Susza dalej dokucza ogrodowi, wiatr wszystko dobija............ani jednej chmurki deszczowej w pobliżu.
Czytam o pazurkach doszorowanych, ale ja latem wcale się nawet nie silę na żadne super szorowania, pomimo tego, że wszystko robię w rękawiczkach to i tak kciuk i palec wskazujący prawej szczególnie ręki mam szorstki jak u słonia. Nawet jak to to wyszoruję do koloru skóry to i tak jest chropowate i zadziorne. No jak muszę wyjść ze wsi to wtedy trochę to ogarniam, ale lato to lato
Susza dalej dokucza ogrodowi, wiatr wszystko dobija............ani jednej chmurki deszczowej w pobliżu.
Pozdrawiam, Ewa.