Syringa pisze:
Pat, no to choc raz u Ciebie padało więcej. U mnie chwile popadało i teraz już kropi.
No wiesz, z tym wspólnym kibicowaniem... Jakby to powiedzieć
może sie zamienimy mężami na ten czas..?
Pat, no to choc raz u Ciebie padało więcej. U mnie chwile popadało i teraz już kropi.
No wiesz, z tym wspólnym kibicowaniem... Jakby to powiedzieć
No to jest bardzo logiczne, ale mój ma jeden feler...na czas EURO dzieci należą do niego...jak matka ogląda mecz, to staje się macochą i wszyscy won sprzed telewizora i nie oddychać