Margolcia_K pisze:
A nie wykopałaś już przypadkiem jakichś doczesnych szczątków? Nie!? To się nie martw. Raczej był tam wybieg dla krów (świń, kur, lub innej żywiny) i one tam sr...
defekowały, stąd taka dobra ziemia. Gorzej gdyby była tam gnojna górka, czyli że Fischerowie zakopywali tam zawartość domku z serduszkiem. Wtedy warzywnik wyłącznie w donicach! 
A nie wykopałaś już przypadkiem jakichś doczesnych szczątków? Nie!? To się nie martw. Raczej był tam wybieg dla krów (świń, kur, lub innej żywiny) i one tam sr...
Ale, żeby w przedogródku je trzymali?? No i u mnie róże rosną w 5 różnych miejscach ogrodu, myslisz, że tak sr**li gdzie popadnie?
No i jeszcze jedna ważna sprawa, mam świetny argument w takim razie na nieposiadanie warzywnika, do którego kompletnie ręki nie mam