Dzień dobry wszystkim!
Ależ chłodno dziś u nas rano było. Z zapowiadanego przez pogodynkę deszczu, nici! Sucho znów okropnie.
Bogusia, a to Ty nie wiesz, że ... "małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot!"!?
Aniu, ja nie mam dobrych doświadczeń z zakładowych wycieczek. Zanim dojechaliśmy na miejsce, to 90% uczestników było w stanie "upojenia" i to nie widokami przyrody, bynajmniej!
Ale mam nadzieję, że na Twojej wycieczce będzie inaczej i sporo zwiedzisz oraz przywieziesz mnóstwo wspaniałych wspomnień!
Pati miłej zabawy na festynie życzę!
A ja dziś mam w planach przesadzenie moich host, bo w ogóle nie rosną. Jak wypuściły małe listeczki na wiosnę, tak stoją. Myślę, że mają za słabe i za suche podłoże. Mam w planach wykopać je, wybrać piach z pod nich i wsypać do dołka mieszankę piachu, kompostu, bentonitu i ziemi sklepowej. I w tym posadzić hosty. Może trochę odżyją. Zresztą tę samą technikę zaczynam stosować przy innych roślinach i widzę, że pomaga. Ziemia z bentonitem pozwala zachować choć trochę wilgoci, a piach (czyli podłoże rodzime
) i kompost powodują, że nie tworzy się zbyt zbita warstwa.
Ależ chłodno dziś u nas rano było. Z zapowiadanego przez pogodynkę deszczu, nici! Sucho znów okropnie.
Bogusia, a to Ty nie wiesz, że ... "małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot!"!?
Aniu, ja nie mam dobrych doświadczeń z zakładowych wycieczek. Zanim dojechaliśmy na miejsce, to 90% uczestników było w stanie "upojenia" i to nie widokami przyrody, bynajmniej!
Pati miłej zabawy na festynie życzę!
A ja dziś mam w planach przesadzenie moich host, bo w ogóle nie rosną. Jak wypuściły małe listeczki na wiosnę, tak stoją. Myślę, że mają za słabe i za suche podłoże. Mam w planach wykopać je, wybrać piach z pod nich i wsypać do dołka mieszankę piachu, kompostu, bentonitu i ziemi sklepowej. I w tym posadzić hosty. Może trochę odżyją. Zresztą tę samą technikę zaczynam stosować przy innych roślinach i widzę, że pomaga. Ziemia z bentonitem pozwala zachować choć trochę wilgoci, a piach (czyli podłoże rodzime