Pat mam pyszny koktajl z własnych truskawek i kupnego kefiru. Piję za to by samochód nie zawodził Cię i dobrze Ci służył.
Januszu witaj po urlopie. Mam nadzieję, że uda Ci się uratować roślinki wyglądające na rojniki. Rady Ewy jak zwykle trafione.
Justynko Klaryso gratuluję Rozczochranego ( mogłabyś swoją drogą pokazywać więcej jego zdjęć) i współczuję straty.
Dzisiaj było troszkę chłodniej niż przez ostatnie tygodnie i porządkowałam chryzantemy. Na nic zdało się czekanie na oznaki życia. Wykopałam te, które się nie obudziły, przesadziłam te, które na skutek ubytków w koleżankach zostały bez ładu i składu oraz uzyskałam trzy sadzonki. Te też już na nowych miejscach. Nie wiem dlaczego chryzantemy zimujące nie przezimowały u mnie mimo, że były okryte. No cóż... Sadziłam też astry. Mam nadzieję na piękne kwitnienie.
Januszu witaj po urlopie. Mam nadzieję, że uda Ci się uratować roślinki wyglądające na rojniki. Rady Ewy jak zwykle trafione.
Justynko Klaryso gratuluję Rozczochranego ( mogłabyś swoją drogą pokazywać więcej jego zdjęć) i współczuję straty.
Dzisiaj było troszkę chłodniej niż przez ostatnie tygodnie i porządkowałam chryzantemy. Na nic zdało się czekanie na oznaki życia. Wykopałam te, które się nie obudziły, przesadziłam te, które na skutek ubytków w koleżankach zostały bez ładu i składu oraz uzyskałam trzy sadzonki. Te też już na nowych miejscach. Nie wiem dlaczego chryzantemy zimujące nie przezimowały u mnie mimo, że były okryte. No cóż... Sadziłam też astry. Mam nadzieję na piękne kwitnienie.
pozdrawiam, Janina