Ojoj! Toż to istne szaleństwo! Variegata di Bologna (jeśli dobrze rozpoznaję) niesamowicie obsypała się kwieciem, u mojej też prawie liści nie widać 
W ogóle to jakiś dobry rok dla burbonek, chyba że one tak mają, że po 2-3 latach przestoju ruszają z kopyta w kolejnym sezonie.
W ogóle to jakiś dobry rok dla burbonek, chyba że one tak mają, że po 2-3 latach przestoju ruszają z kopyta w kolejnym sezonie.