Straty?! To ile tych bodziszków wyjściowo miałaś, jak zostało tyle?
Ale to fakt, im bardziej wyrafinowana odmiana, tym gorzej rośnie, niektóre u mnie plenią się jak kurdybanek inne rosną dostojnie i kwitną jednym kwiatkiem
I różanka widzę już w pełnym rozkwicie - That's Jazz od Ciebie słabo mi przezimowała, ale w końcu zdecydowała, że chce żyć i może nawet zaszczyci mnie kwitnieniem 