Misiu wsadź do wody, może się rozwiną 
Pojechałam po zakupy i na drodze pan wymusił ode mnie pierwszeństwo wyjazdu i jeszcze mnie zrypał
no idiota jak nic, a może kawy się nie napił tak jak my rano na kompoście
Nie mam na nic siły, troszkę śmieci wyniosłam i padłam, bo powietrze duszne, wilgotne i parne a fuuu nie dogodzi mi nikt dzisiaj
....ale super sos mi wyszedł, a zrobiłam koperkowy z pulpecikami, no pychotka mniam
zjem i walne się spać jak Grażynka
Pojechałam po zakupy i na drodze pan wymusił ode mnie pierwszeństwo wyjazdu i jeszcze mnie zrypał
Nie mam na nic siły, troszkę śmieci wyniosłam i padłam, bo powietrze duszne, wilgotne i parne a fuuu nie dogodzi mi nikt dzisiaj
Rękodzieła Bogusi