Pat, no nie wiem " odlany, z własnego żródła, oprysk" , trochę się kojarzy.
Bea, kultura ponoć wymaga, by włosy były zadbane, tak ?
Czyli albo po brazylijsku, albo po francusku, albo na glacę modo Hollywood.
Trochę ryzykowne u starszych dam.
Dredy i pasemka odpadają zdecydowanie .
Noszenie zasieków na mamuty....br..., a jakoś trzeba toto wypielić
.
Na mszyce stosuję mydło czosnkowe Himal , 1 nakrętka na poł szklanki ciepłej wody.
Bea, kultura ponoć wymaga, by włosy były zadbane, tak ?
Czyli albo po brazylijsku, albo po francusku, albo na glacę modo Hollywood.
Trochę ryzykowne u starszych dam.
Dredy i pasemka odpadają zdecydowanie .
Noszenie zasieków na mamuty....br..., a jakoś trzeba toto wypielić
Na mszyce stosuję mydło czosnkowe Himal , 1 nakrętka na poł szklanki ciepłej wody.