Witam w poniedzielny poranek.
Zaopatrzona w listę wybieram się na targ po kwiaty. Zobaczymy na ile mnie poniesie, bo jak na razie nie mam pomysłu na obsadzenie doniczek, pójdę chyba na żywioł.
Z tymi facetami nie jest tak źle, a narzekanie to część naszych rytuałów, tak profilaktycznie.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE