lora pisze:
Ewo trzymam kciuki żeby Ci się udało, ale już zawsze musisz trzymać taką dietę.
Moja siostra przerobiła to nawet u niego ćwicząc na rowerkach itd. a potem odpuściła sobie i co zbliża się do mojej wagi he, he a ja wieloryb jestem i tak już chyba zostanie, choć to troszkę nie z mojej winy jest mój wygląd ale chodzę. Jestem jaka jestem a uczeni niech się nie mądrzą za bardzo he, he przede wszystkim trzeba poznać przyczynę takiego stanu danej osoby.
Ewo trzymam kciuki żeby Ci się udało, ale już zawsze musisz trzymać taką dietę.
Moja siostra przerobiła to nawet u niego ćwicząc na rowerkach itd. a potem odpuściła sobie i co zbliża się do mojej wagi he, he a ja wieloryb jestem i tak już chyba zostanie, choć to troszkę nie z mojej winy jest mój wygląd ale chodzę. Jestem jaka jestem a uczeni niech się nie mądrzą za bardzo he, he przede wszystkim trzeba poznać przyczynę takiego stanu danej osoby.
Lora, u mnie jest taki problem, że to niezdiagnozowana w porę choroba doprowadziła mnie na skraj marnego wyglądu i dobicia organizmu. Pięć lat temu wyglądałam normalnie. Myślę, że będę musiała jeść nieco inaczej po zakończeniu diety, ale nie identycznie jak w jej czasie, ale to może za jakiś rok się okaże. W każdym razie nie znoszę siebie takiej i nawet przestałam wychodzić z domu, siedzę tylko w swoim ogrodzie i tylko raz w tygodniu z musu jadę na zakupy.
Pozdrawiam, Ewa.