myudah pisze:
Bry. Co Wy tak o tej suszy nawijacie?
Jakiej suszy?
U mnie wciąż kałuże na podjeździe i wyschnąć nie mają kiedy. Każdego dnia praktycznie coś pada ostatnio. Czasami mam dość, ale pomna 2-letniej suszy, siedzę cicho i głośno nie narzekam, bo jeszcze wróci.
Bry. Co Wy tak o tej suszy nawijacie?
Och, jakbym tak chciała! U nas ostatni raz padało w środę dwa tygodnie temu