Małgosiu śledząc Twój wątek odnalazłam osobę bardzo szczęśliwą, która umie się cieszyć nawet długą drogą do pracy.
Folię masz pokaźną (jak na własne potrzeby). A z ilością pomidorów ja mam odwrotnie, zawsze jest ich za dużo. Pod koniec sezonu zapisuję w zeszycie "maksymalnie 30 pomidorów" a kończy się jak zwykle. Chociaż w tym roku przekroczyłam limit o dwie sztuki.
Reneta pięknie kwitnie. A czy w zeszłym roku obficie owocowała?
Tulipany jak wata cukrowa, takie subtelne.
Folię masz pokaźną (jak na własne potrzeby). A z ilością pomidorów ja mam odwrotnie, zawsze jest ich za dużo. Pod koniec sezonu zapisuję w zeszycie "maksymalnie 30 pomidorów" a kończy się jak zwykle. Chociaż w tym roku przekroczyłam limit o dwie sztuki.
Reneta pięknie kwitnie. A czy w zeszłym roku obficie owocowała?
Tulipany jak wata cukrowa, takie subtelne.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE