Czyli jednym słowem mam Garou rozpiętego na ścianie jak trofeum?
To niech on sobie tam wisi, ale do domu to ja bym Ralpha Fiennesa jednak wolała 
Misiu, Marysiu to nie ja! To one tak o tych mężach i innych facetach, ja tu tylko ze swoim wątkiem za konfesjonał ...albo kozetkę psychologiczną robię
Misiu, Marysiu to nie ja! To one tak o tych mężach i innych facetach, ja tu tylko ze swoim wątkiem za konfesjonał ...albo kozetkę psychologiczną robię