Ja mam właśnie taką glebę, piaszczystą i suchą. I nigdy tych lawend nie podlewam. Jedyne, co robię, to sypię dolomitem raz czy dwa razy w roku.
Oczywiście, że czasem któraś padnie, wtedy wymieniam na nową, ale robię to zawsze po deszczu do mokrej ziemi, żeby start był w miarę komfortowy.
Oczywiście, że czasem któraś padnie, wtedy wymieniam na nową, ale robię to zawsze po deszczu do mokrej ziemi, żeby start był w miarę komfortowy.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki