O, Misiu, będziesz mieć z niego pociechę jak ja z Sary, która załapała ogrodowego bakcyla i wczoraj dzielnie ze mną chaszcze pieliła i widłami na stosie przerzucała 
Widzę, że u Ani wersja moralnie słuszniejsza usypiacza wygrała
- no grunt, że podziałało 
Basiu, przytulam z nadzieją, że jednak migrena nie będzie świnia i odpuści.
Szybko dopijam zimną kawę i jadę po kwiatki (a może i magnolię w końcu kupię? )
Widzę, że u Ani wersja moralnie słuszniejsza usypiacza wygrała
Basiu, przytulam z nadzieją, że jednak migrena nie będzie świnia i odpuści.
Szybko dopijam zimną kawę i jadę po kwiatki (a może i magnolię w końcu kupię? )