Zuza, też tak mam, wcześnie padam, potem wstaję skoro świt.
Gosiu, znaczy szpital chorych sprzętów.
U nas chyba bez przymrozku, ale ja w środku wsi, więc mogę nie być obiektywna.
Lucynko, jaki wybraniec? Ty taka sportowa. Podziwiam i trochę zazdroszczę.
Januszu, uściskaj małą od ciotuni.
Gosiu, znaczy szpital chorych sprzętów.
U nas chyba bez przymrozku, ale ja w środku wsi, więc mogę nie być obiektywna.
Lucynko, jaki wybraniec? Ty taka sportowa. Podziwiam i trochę zazdroszczę.
Januszu, uściskaj małą od ciotuni.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna