Justynko klaryso Mam wrażenie, że w ubiegłym roku Susan chyba obficiej kwitła... ale i teraz wygląda fajnie
Moje poeticusy też jakby mniej żywotne niż te z dawnych lat. Zobaczę, czy na wsi wyrosły, tam jest, że tak powiem, prototyp, bo to po poprzednich właścicielach.
Dzięki kochana, za dobre słowo pod adresem Kredki! Przykro patrzeć na nią taką zbolałą.
Aniu Mam nadzieję, że zadomowią się u Ciebie
Okropnie mi szkoda tej firletki, taka dekoracyjna i długo kwitnie. Uśmiecham się zatem o sadzonki 
Joasiu nie, ja nie zlecałam histopatologii, ale płuca czyste, czyli przerzutów nie ma. Ma usuniętą listwę mleczną na całej długości po tej stronie, co była zmiana. W. pojechał z nią właśnie na kontrol.
Dzięki kochana, za dobre słowo pod adresem Kredki! Przykro patrzeć na nią taką zbolałą.
Aniu Mam nadzieję, że zadomowią się u Ciebie
Joasiu nie, ja nie zlecałam histopatologii, ale płuca czyste, czyli przerzutów nie ma. Ma usuniętą listwę mleczną na całej długości po tej stronie, co była zmiana. W. pojechał z nią właśnie na kontrol.