Betinku no to użyłaś , fakt.. z opowieści Twoich zawsze można się popłakać ze śmiechu , ale to wyłącznie przy czytaniu bo w realu współczuję ,jest to przede wszystkim chory kraj ,miałam podobną sytuację ,może nie tak dramatyczną jaką Ty przeżyłaś , ale jestem świadoma o czym piszesz ...
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II