Inwektywy pożyczyłam od ukochanego Stachury...nie miałam już sił na wymyślanie swoich.Tym bardziej,że pisałam zaraz po przyjeździe na telefonie i wszystko poszło w pisssskosmos!
To efekt przemrożonych stóp.
Jak siostrze stryjecznej opowiadałam przez telefon,też się śmiała...do rozpuku.
Ale mnie wczoraj do śmiechu nie było..
To efekt przemrożonych stóp.
Jak siostrze stryjecznej opowiadałam przez telefon,też się śmiała...do rozpuku.
Ale mnie wczoraj do śmiechu nie było..