Ewo, kubeczki wesolutkie.
Ja mam tylko trzy takie najmojejsze. Jeden na ciepłą porę roku, drugi na zimną i trzeci na kawę. Lubię kubeczki z cienkiego porcelitu, z grubych kubasów nie lubię.
Moja Aga kiedyś kolekcjonowała kubki, a teraz stoją w kartonie na strychu, bo wyrzucić szkoda, a dziecię wyrosło ze zbieractwa.
Ja mam tylko trzy takie najmojejsze. Jeden na ciepłą porę roku, drugi na zimną i trzeci na kawę. Lubię kubeczki z cienkiego porcelitu, z grubych kubasów nie lubię.
Moja Aga kiedyś kolekcjonowała kubki, a teraz stoją w kartonie na strychu, bo wyrzucić szkoda, a dziecię wyrosło ze zbieractwa.
Pozdrawiam, Ania