Sebrytki też były w kręgu zainteresowań, wygrały silki, bo to takie przyklejki, łagodne, nielotne, mam kogutka i sześć kurek (chyba) i namawiać ich do wysiadywania nie trzeba, faktycznie ciągle próbują siadać na jajkach, nawet jak się zabierze to i tak siedzą na pustym gnieździe, urodzone mamuśki. Starych jeszcze kilka zostało, na dożyciu i jedna balbina.
A mi to ustrojstwo do ubijania peryskopem zalatuje
A mi to ustrojstwo do ubijania peryskopem zalatuje
Moja zielona Arkadia
Pozdrawiam Iwona.
Pozdrawiam Iwona.