Zrobiłam dwugodzinny spacer po ogrodzie, lecz słońce mnie wykurzyło. Wyszłam w swetrze, po czym zarzuciłam go na plecy, następnie ciepnęłam na werandę i w krótkim rękawku połaziłam. Rodki podlane i opryskane Astvitem, kupska zebrane, ogród obfocony..... Niedziela spełniona. Małżonek za wylewkę w komórce się wziął, a ja do papierkologii siadam 
Elu moje trawy jeszcze śpią, tylko młody, świeżo przybyły miskant ruszył.
Małgosiu przesyłam dużo słońca ze środkowej Polski
Elu moje trawy jeszcze śpią, tylko młody, świeżo przybyły miskant ruszył.
Małgosiu przesyłam dużo słońca ze środkowej Polski