Grażynko, piękny
. Ucałuj serdecznie maluszka.
Gołąbków nikt nie ruszył
. A szkoda, pychota. Sama się pochwalę. Z młoda kapustka były...Teraz już za późno
. ALe jaskółki o tej porze to o jedzonku nawet nie myślą
.
Podziałałam trochę. Znowu na zapleczu. Jeszcze tylko ten nieszczęsny kompostownik i za domem ok.
Co nie znaczy, że nie mam co robić. Systemem po pracy...do końca tygodnia mam roboty polowe.
Zadymy cd. Paliłam sucholce.
Bea, trochę mnie pocieszyłaś. Chociaż w ubiegłym roku na listkach się skończyło...
I jeszcze...wyginęły mi pierwiosnki. Miałam całą ścieżkę takich najzwyklejszych gruzińskich. Zostało kilka...Ubiegłoroczna susza czy jesienny wypas kur?
Gołąbków nikt nie ruszył
Podziałałam trochę. Znowu na zapleczu. Jeszcze tylko ten nieszczęsny kompostownik i za domem ok.
Co nie znaczy, że nie mam co robić. Systemem po pracy...do końca tygodnia mam roboty polowe.
Zadymy cd. Paliłam sucholce.
Bea, trochę mnie pocieszyłaś. Chociaż w ubiegłym roku na listkach się skończyło...
I jeszcze...wyginęły mi pierwiosnki. Miałam całą ścieżkę takich najzwyklejszych gruzińskich. Zostało kilka...Ubiegłoroczna susza czy jesienny wypas kur?
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna