A u nas gradu nie było, pogoda znośna, wicher spory, ale przy 15 stopniach nie tak dotkliwy, zatem przesadziłam 6 róż i przewiozłam 6 taczek ziemi do koryta...powolutku, pomalutku do października zrobię, co planowałam 
Czyli mówicie, że jest po co jechać do Biedronki?
Debet spory mam w budżecie, ale skoro jest co kupowac...
Czyli mówicie, że jest po co jechać do Biedronki?