Witam poświątecznie.
Aura bardzo niezdecydowana. Na przemian deszcz-słonko.
Plany ogrodowe miałam...
No cóż w takiej sytuacji towarzysko się rozerwę...Ureguluję dług za komunijnego aniołka, którego zamówiłam dla siostrzenicy. Piękny jest. Rękodzieło ludowego twórcy. Prywatnie, naszego dobrego znajomego, człowieka-orkiestry. Franciszek w Rozczochranym to jego dzieło.
Łany krokusów powalające. Jako dziecko podziwiałam na tatrzańskich łąkach. Potem już nigdy nie miałam okazji...Niestety. Starych domów, siedlisk zawsze mi żal.
Pomysł miejskiego fajny. W naszym regionie ciekawe nasadzenia na terenach miejskich podziwiałam w Gdyni i Sopocie.
Aura bardzo niezdecydowana. Na przemian deszcz-słonko.
Plany ogrodowe miałam...
No cóż w takiej sytuacji towarzysko się rozerwę...Ureguluję dług za komunijnego aniołka, którego zamówiłam dla siostrzenicy. Piękny jest. Rękodzieło ludowego twórcy. Prywatnie, naszego dobrego znajomego, człowieka-orkiestry. Franciszek w Rozczochranym to jego dzieło.
Łany krokusów powalające. Jako dziecko podziwiałam na tatrzańskich łąkach. Potem już nigdy nie miałam okazji...Niestety. Starych domów, siedlisk zawsze mi żal.
Pomysł miejskiego fajny. W naszym regionie ciekawe nasadzenia na terenach miejskich podziwiałam w Gdyni i Sopocie.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna