Sweety pisze:
Małgosiu, możesz mieć rację
Co do matury... Przed nią nauczyłam się czegoś bardzo istotnego. Jeśli nie wiem, czy nie jestem pewna, jak coś się pisze, a każdy ma takie dylematy, to używam słowa o podobnym znaczeniu, a niekontrowersyjnej pisowni
Jeśli natomiast chodzi o interpunkcję, zasada jest prosta-czym krótsze zdania, tym mniejsze dylematy
Małgosiu, możesz mieć rację
Co do matury... Przed nią nauczyłam się czegoś bardzo istotnego. Jeśli nie wiem, czy nie jestem pewna, jak coś się pisze, a każdy ma takie dylematy, to używam słowa o podobnym znaczeniu, a niekontrowersyjnej pisowni
O to, to! Jak nie wiesz jak się pisze ftorek pisz środa!
Ja też tak staram się robić i przeważnie dobrze na tym wychodzę. Ale z tymi cholernymi przecinkami jest ciężko. Nie zawsze da się używać równoważników zdań.
Ale dawno temu, na maturze, najbardziej właśnie bałam się interpunkcji. Bo wiadomo - dwa źle postawione przecinki ... i doooopa!
Bardzo się sprężyłam, poskracałam zdania, które się dały i ... dostałam 4 (w skali do 5!)oraz stwierdzenie, że wypracowanie napisane ...ciekawym stylem!