mariaewa pisze:
Bea i tu mnie masz mistrzyni slowa.Pewnie ze nie pisarzowa
Aja sama mowilam cale zycie gdy mnie nazywali doktorowa ze zeby zostac doktorka to trzeba ruszyc glowa a by byc doktorowa trzeba ruszyc .......zycia.Katuj mnie katuj nauka nie przychodzi bez bolu szczegolnie w pewnym wieku.
Bea i tu mnie masz mistrzyni slowa.Pewnie ze nie pisarzowa
Po pierwsze, ze mnie taka mistrzyni słowa, jak z koziej... mniejsza o to... Jeszcze niedawno uczyłam sie od nowa polskiej ortografii, bo mi tak mózgiem pozamiatało... W związku z tym o żadnym mistrzostwie słowa nie ma mowy, ale jak to mówią - pisarz nie musi umieć pisać (bo są korektorzy)
Po drugie, jakie katowanie, na Jowisza!? To ino żarciki som!
Pytałam głównie ze względu na te zawracające ptaki