A mi też Gruss an Aachen padła...ale od początku marna była, gorzej że Hanstead Rostock od Was też ucierpiała...na szczęście od dołu ladnie odbija, ale wściekła jestem, bo tak ładnie w donicy rosła, a w gruncie ją siekło.
A porządku nie komentuję - to nie jest stan dla mnie naturalny
A porządku nie komentuję - to nie jest stan dla mnie naturalny