Justynko centrum okazałe a jaka Szefowa
Pati ja również te święta mam luzackie, chociaż z innego powodu.Dwa dni będę balowała na weselu .Obawiam się ,że to mi się spodoba, i koniec ze ślęczeniem w kuchni.
Misiu z tymi mrówkami jest coś na rzeczy.Do mnie wprowadziły się na piętro.Przypomniała mi się historia którą opowiadał mi brat.Pracuje w sklepie ogrodniczym,pewnego dnia wpada zdenerwowany klient po proszek na mrówki.Za namową żony zrobił większe zapasy cukru (było to kilka lat temu jak cena cukru szybowała w górę).Mrówki jak się dowiedziały to cukier wynosiły na plecach.
Pati ja również te święta mam luzackie, chociaż z innego powodu.Dwa dni będę balowała na weselu .Obawiam się ,że to mi się spodoba, i koniec ze ślęczeniem w kuchni.
Misiu z tymi mrówkami jest coś na rzeczy.Do mnie wprowadziły się na piętro.Przypomniała mi się historia którą opowiadał mi brat.Pracuje w sklepie ogrodniczym,pewnego dnia wpada zdenerwowany klient po proszek na mrówki.Za namową żony zrobił większe zapasy cukru (było to kilka lat temu jak cena cukru szybowała w górę).Mrówki jak się dowiedziały to cukier wynosiły na plecach.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE