aguskag pisze:
Ale z Was panikary
uśmiałam się
A cóż to pierwszy raz kompost padnięty? Czy inne jakieś tam? Dzoewczyny to normalność! Na szczęście rzadka 
Poryłam dziś sobie w ogrodzie i od razu mi lepiej, ale i zdołowana jestem trochę, bo jak zwykle ogrom prac mnie przerasta.
Ale z Was panikary
Poryłam dziś sobie w ogrodzie i od razu mi lepiej, ale i zdołowana jestem trochę, bo jak zwykle ogrom prac mnie przerasta.
Witaj w klubie...kosodrzewina na grunt, a wyżej tuje - to jest kierunek, który powinnam obrać, żeby zmienić tę piekielną łąkę w coś przypominającego ogród