No to i ja nie powinnam narzekać, bo dziś cały dzień w robocie, a wieczorem muszę wory naszykować z ciuchami, bo jutro zbiórka jeździ - niektórzy twierdzą, że te firmy zbierające, to potem puszczają ciuchy na rynek komercyjny, zamiast biednym rozdawać ale mam dość tych worów w domu: do pcku oddać się nie da, w mopsie nie chcą, zatem niech bierze, kto chce, byle mi z oczu zniknęło... niemniej właśnie zaczął padać śniego-grad i to zdecydowanie pracy nie ułatwia
Martoa Ty do kiedy masz zakaz cieżkiej pracy? Mam nadzieję, że dojdziesz do siebie, zanim pora wysadzania pomidorów przyjdzie
Martoa Ty do kiedy masz zakaz cieżkiej pracy? Mam nadzieję, że dojdziesz do siebie, zanim pora wysadzania pomidorów przyjdzie