Bea no, a teraz śnieg sypnął
A co do lawendy miałam pewne obawy, ale pomyślałam sobie, że gołe badyle są równie dekoracyjne co zdechłe badyle. I jakoś odbiła po sekatorze.
Martuś może te moje próby doprowadzenia lawendy do kształtu regularnej kulki to mrzonka i po prostu powinnam podarować Kredce ten krzaczek
Udało mi się trochę ogarnąć, a krecika hoduję na wsi. Tu się na szczęście nie pojawia.
Cieszę się, że wracasz do zdrowia
Elu ja mam jakiś problem z krokusami. Tyle ich było. A w tym roku wypatruję i w spodziewanych miejscach ani śladu. Te posadzone jesienią wychodzą, ale opornie jakoś.
Ewo Lubię ją, bo mimo regularnego tratowania ładnie kwitnie.
Martuś może te moje próby doprowadzenia lawendy do kształtu regularnej kulki to mrzonka i po prostu powinnam podarować Kredce ten krzaczek
Udało mi się trochę ogarnąć, a krecika hoduję na wsi. Tu się na szczęście nie pojawia.
Cieszę się, że wracasz do zdrowia
Elu ja mam jakiś problem z krokusami. Tyle ich było. A w tym roku wypatruję i w spodziewanych miejscach ani śladu. Te posadzone jesienią wychodzą, ale opornie jakoś.
Ewo Lubię ją, bo mimo regularnego tratowania ładnie kwitnie.