Justynko ale męża trzeba było naprowadzić czy sam wpadł na pomysł? Jeśli sam to szacun.
A wiosna jeszcze nam wynagrodzi niecierpliwe wyczekiwanie.Jeszcze plecy będą nas "radośnie" bolały.
A wiosna jeszcze nam wynagrodzi niecierpliwe wyczekiwanie.Jeszcze plecy będą nas "radośnie" bolały.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE