No i tak trzymaj Janeczko...sosny wbrew pozorom są kruche, na działce u mnie też się wyłamuje niekiedy solidny konar , a przy większym wietrze u sąsiadów wyrwało całe duże drzewo ,w nieszczęściu miałaś trochę szczęścia ,że tylko na ryskach się skończyło.
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II