Jezu nie mogę się pozbierać, jestem w czystolandii jeszcze i nie mam z kim pogadać, a smutek mnie zalewa z każdej strony
popłakuję sobie w samotności
pojechałam w diabły na wycieczkę rowerową, ale nie znalazłam ukojenia, wróciłam i dalej przybita jestem
Rękodzieła Bogusi