BASIU wcale się nie dziwię że Cię trafia, ja bym upatrywała jakieś zyły wodnej z której sączy woda.
Przecież z normalnych opadów nie powinno być tyle wody, z tak rozkopanym podwórzem nie da się normalnie i spokojnie funkcjonować.
A może jakiegoś różczkarza poporoś niech z różdżką niech pospaceruje po podwórzu.
Pozdrawiam i zdrówka Tobie życzę
Przecież z normalnych opadów nie powinno być tyle wody, z tak rozkopanym podwórzem nie da się normalnie i spokojnie funkcjonować.
A może jakiegoś różczkarza poporoś niech z różdżką niech pospaceruje po podwórzu.
Pozdrawiam i zdrówka Tobie życzę