Witam.
kawka się częstuję.
Na szczęście zima na Kaszuby nie dotarła i liczę..., że nie dotrze.
Wiośnie też nieśpieszno, choć żurawie słychać.
Z wiosennych czynności ogrodowych- wczoraj wysprzątałam samochód (pierwszy raz w życiu chyba tak gruntownie).
A dzisiaj Duży przyniósł Mamusi karcher do mycia okien.
Pati, widoki przerażające.
kawka się częstuję.
Na szczęście zima na Kaszuby nie dotarła i liczę..., że nie dotrze.
Wiośnie też nieśpieszno, choć żurawie słychać.
Z wiosennych czynności ogrodowych- wczoraj wysprzątałam samochód (pierwszy raz w życiu chyba tak gruntownie).
A dzisiaj Duży przyniósł Mamusi karcher do mycia okien.
Pati, widoki przerażające.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna