Foliaczek już żyje
Taka ścieżka jest bardzo wygodna, też się pokusiłam. Wykorzystałam płyty chodnikowe pozyskane w drodze z pracy (rozbierali stary chodnik w sąsiedniej wsi). Było ją dużo łatwiej ułożyć. Fajny pomysł z tymi boczkami, nie będzie tak woda spływała i ziemia nie sypie się na ścieżkę.
Zaciekawiłaś mnie tym wiązaniem hortensji... czy to nie jest tak, że one kwitną na pędach jednorocznych i że trzeba je ciąć? Ty masz zostawione dość długie te łodygi. Moje hortensje to w większości ukorzenione patyki, dopiero w tym roku będą się rozrastać, więc nie mogę zastosować takiego pomysłu, ale na przyszłość może ściągnę.
Zaciekawiłaś mnie tym wiązaniem hortensji... czy to nie jest tak, że one kwitną na pędach jednorocznych i że trzeba je ciąć? Ty masz zostawione dość długie te łodygi. Moje hortensje to w większości ukorzenione patyki, dopiero w tym roku będą się rozrastać, więc nie mogę zastosować takiego pomysłu, ale na przyszłość może ściągnę.
Pozdrawiam Aga