iwonaPM pisze:
Tyle ,że najpierw musiałam zgarnąć misternie układane lego z podłogi i posterunek policji nie wytrzymał i roztrzaskał się o podłogę
Dobrze ,że jeszcze instrukcje są to młody nawet się nie kapnął ,że coś było nie tak
Tyle ,że najpierw musiałam zgarnąć misternie układane lego z podłogi i posterunek policji nie wytrzymał i roztrzaskał się o podłogę
Ooooo....szacun! Ja w takich sytuacjach ochrzaniam dzieci, że jakby same posprzątały, to by wypadku nie było, sprytnie przekierowując na nie poczucie winy
Ja natomiast pofugowałam, 3 godziny...jakoś zupełnie mi umknęło, że milion małych cegiełek się fuguje znacznie bardziej upierdliwie niż wielkie kafle na podłodze..ale dałam radę, tylko mam problem z rozgięciem palców kurczowo zaciśniętych na fugownicy ...