Grażynko no wyjścia nie miałam ,znam swoje dziecko i wiem że nie byłoby zadowolone
I tak łzy mu pociekły ,kiedy zobaczył że tory są inaczej ułożone niż sam to sobie zaprojektował
W dodatku ma jeszcze cały pojemnik klocków do układania po małych gościach . Nie chciałam dokładać mu pracy .