maria pisze:
Obejrzałam domek na drzewie i raczej to nie moje klimaty
raz: to bym zawału dostała ze strachu mieszkając sama w lesie
dwa: brakowałoby mi udogodnień typu ubikacja , prysznic itd.
gorzej jak drzewa na których opiera się domek zaczną chorować
Wydaje mi się ,że to jest taka zachcianka dużego dziecka
ciekawe jak z formalnościami ?
Obejrzałam domek na drzewie i raczej to nie moje klimaty
raz: to bym zawału dostała ze strachu mieszkając sama w lesie
dwa: brakowałoby mi udogodnień typu ubikacja , prysznic itd.
gorzej jak drzewa na których opiera się domek zaczną chorować
Wydaje mi się ,że to jest taka zachcianka dużego dziecka
ciekawe jak z formalnościami ?
Ja to czasami dostaję zawału mieszkając w środku wsi.. zmagając się z głupotą i bezinteresowną zawiścią niektórych ludzi.
Niech żyją takie duże dzieci i ich "zachcianki" bo dzięki temu można zobaczyć taki dom na drzewie i uwierzyć w realizację najbardziej szalonych marzeń.
Wróciłam z lekcji, zjadłam i lecę do garów coby na tydzień nagotować i spokojnie do ogrodu polecieć.
Aniuale sobie chłopak argumenty znalazł...
wszystko co kocham
pozdrawiam justyna
pozdrawiam justyna