No właśnie z Ewą o różach rozmawiałam tych co mam na ścianie domu, że zasady zasadami, ale jak ich w ciągu najbliższych tygodni nie potnę i nie porozpinam, to potem tam nie wejdę aż do listopada i Ewa potwierdziła, że "jak się bardzo chce, to można"
Więc jak dzieci do placówek wrócą to pójdę w ślady Janeczki i zacznę okiełznywać swoje pnące potwory
Po ponurym poranku zrobiło się cudownie słonecznie, jednakowoż słoneczko zdradzieckie, bo silny wiatr wieje i zimno....
Po ponurym poranku zrobiło się cudownie słonecznie, jednakowoż słoneczko zdradzieckie, bo silny wiatr wieje i zimno....