Misiu to jest kompakt o dużych możliwościach- ja sie zdecydowałam na niższy model hx300 i szczerze to Ci powiem ze bardzo żałowałam ze nie wykupilam dodatkowego ubezpieczenia bo miałam ogromną ochotę wypierdzielić go przez okno- nawet Ela może to potwierdzić
Niestety, ale każdego aparatu trzeba sie nauczyć i poznać jego możliwości.
Teraz już zaczynamy czuć do siebie sympatie
, a jeszcze wiosny nie ma

Suma sumarum nie żałuję, mogę cyknąć fotkę księżyca bez zooma cyfrowego która mnie w miarę zadowala i nie muszę kupować teleobiektywu za kilka tysięcy zł. Jedyne co mogłoby w nim być inne to mniejsza ilość pixeli
Będzie Pani zadowolona
Czekamy teraz na foty
A co do tytułu wątku to przez moją pracę karmnik opanowały gołębie i nic innego nie przylatuje.
Zazdroszczę Zuziu choroby
Niestety, ale każdego aparatu trzeba sie nauczyć i poznać jego możliwości.
Teraz już zaczynamy czuć do siebie sympatie
Suma sumarum nie żałuję, mogę cyknąć fotkę księżyca bez zooma cyfrowego która mnie w miarę zadowala i nie muszę kupować teleobiektywu za kilka tysięcy zł. Jedyne co mogłoby w nim być inne to mniejsza ilość pixeli
Będzie Pani zadowolona
Czekamy teraz na foty
A co do tytułu wątku to przez moją pracę karmnik opanowały gołębie i nic innego nie przylatuje.
Zazdroszczę Zuziu choroby
Pozdrawiam . Ewa
Kolejny rok-kolejne próby
Kolejny rok-kolejne próby