Ufff... dałam sobie w kość, trzy godziny w lesie, bieganie na zmianę z marszem.
Aga z tym kagańcem to chyba nie do końca skuteczny pomysł, pies będzie dalej wychodził poza posesję, tyle że w kagańcu, który nie przeszkodzi jej polować. Ja bym się raczej zastanowiła nad zabezpieczeniem przed niekontrolowanym wychodzeniem (to mówię ja, właścicielka psa, który regularnie demontuje fragment ogrodzenia i oddala się samowolnie
)
Odsapka z herbatą i książką. Rety, jak ten weekend szybko ucieka...
Aga z tym kagańcem to chyba nie do końca skuteczny pomysł, pies będzie dalej wychodził poza posesję, tyle że w kagańcu, który nie przeszkodzi jej polować. Ja bym się raczej zastanowiła nad zabezpieczeniem przed niekontrolowanym wychodzeniem (to mówię ja, właścicielka psa, który regularnie demontuje fragment ogrodzenia i oddala się samowolnie
Odsapka z herbatą i książką. Rety, jak ten weekend szybko ucieka...