Dzień dobry! Wczoraj wróciliśmy bardzo późno, więc już komputera nie włączałam, ale wszystko poszło jak należy - nie napiszę, że było miło, ale było dobrze, spokojnie, osób maluteńko, bo znajomi cioci już też na tym cmentarzu leżą, a rodziny prawie nie ma, ale bardzo mi się podobało podejście księdza i zakładu pogrzebowego, którzy nie bacząc, że uczestników jest ledwie 10 zrobili uroczystość z pełnymi szykanami i honorami.
Nasza jedyna ciocia, która nam się została zrobiła wypasiony obiad, nie dając sobie w niczym pomóc, więc posiedzieliśmy rodzinnie i myślę, że to R. też pomogło....nawet teść bardzo się starał, żeby się nie zaczepiać
I jestem niezwykle dumna ze swoich córek, które stanęły na wysokości zadania, były niebiańsko grzeczne i dały radę nawet przetrwać mszę przy otwartej trumnie (nie wiedziałam, że tak będzie, no i nie było drogi ucieczki, bo kaplica wielkości mojego salonu
).
A zima przecudna - wczoraj caluteńki dzień padał śnieg, a że drogę mieliśmy przez same lasy, to sceneria bajkowa
Dziś idziemy na sanki zdecydowanie, bo następna taka zima pewnie nieprędko 
Nasza jedyna ciocia, która nam się została zrobiła wypasiony obiad, nie dając sobie w niczym pomóc, więc posiedzieliśmy rodzinnie i myślę, że to R. też pomogło....nawet teść bardzo się starał, żeby się nie zaczepiać
I jestem niezwykle dumna ze swoich córek, które stanęły na wysokości zadania, były niebiańsko grzeczne i dały radę nawet przetrwać mszę przy otwartej trumnie (nie wiedziałam, że tak będzie, no i nie było drogi ucieczki, bo kaplica wielkości mojego salonu
A zima przecudna - wczoraj caluteńki dzień padał śnieg, a że drogę mieliśmy przez same lasy, to sceneria bajkowa