Witam wszystkich. Widzę i kawka i rogaliki. Poczęstuję się.
Pati, pomalutku a dojedziesz do celu. U nas szału nie ma. Śniegu też nie, więc wiośnie pomagać nie będę.
Z parapetówmi wróciłam po czwartej. Suuuper było. Nawet koszula party była. Ale to już tak nad ranem.
Dzisiaj po dziesiątej obudził mnie telefon, który za karę wylądował pod stołem.
O chyba pada,bo pani z parasolką idzie. No chyba, że też wraca z parapetówki i jest bardziej pijana ode mnie.
Pati, pomalutku a dojedziesz do celu. U nas szału nie ma. Śniegu też nie, więc wiośnie pomagać nie będę.
Z parapetówmi wróciłam po czwartej. Suuuper było. Nawet koszula party była. Ale to już tak nad ranem.
Dzisiaj po dziesiątej obudził mnie telefon, który za karę wylądował pod stołem.
O chyba pada,bo pani z parasolką idzie. No chyba, że też wraca z parapetówki i jest bardziej pijana ode mnie.
Pozdrawiam. Dorota